Mistrz winiarski i osoba ds. kontaktów: Andreas Gsellmann
Sposób uprawy: trwa przestawianie na uprawę biologiczną
Ilość/ butelki: brak danych (32% białe, 65% czerwone, 3% słodkie), powierzchnia 20 ha
Degustacja: tak, po uprzednim zgłoszeniu Sprzedaż na miejscu: tak
Przynależność do związków: Pannobile
Targi: ProWein, VieVinum
Rzadko znak ʻ&ʼ wskazuje równocześnie na wspólnotę i zróżnicowanie. Ojciec Hans & syn Andreas pracują wedle własnych reguł w autonomicznej symbiozie. Symbiozę tworzy nie tylko żywa na co dzień relacja ojciec & syn, lecz także wgląd w przeszłość & myślenie perspektywiczne, rzeczywistość & marzenia, wewnętrzny spokój & żądza czynu – a przede wszystkim dyskusja & postęp. Autonomię odnaleźć zaś można w wyraziście zindywidualizowanych winach obu Gsellmannów – wspólna praca winiarzy, ale odrębne
charakterystyki win, wspólne cele, ale każdy z nich samotnie pokonuje wiele odcinków drogi. Podpis młodego, utalentowanego Andreasa widać w Pinot Noir ze stanowisk Goldberg i Gabarinza. Ojciec Hans jest i pozostanie klasykiem, który nie chce ulec modnym nowinkom i dlatego też nigdy nie stracił z oczu ʻswych białych winʼ (z czego nie należy wnioskować, że nie potrafiłby wyprodukować wyjątkowych win czerwonych). Ta intensywna synergia rokrocznie zapewnia trunki o kryształowo klarownym charakterze. Jednakże wina Gsellmannów mają kilka fundamentalnych cech wspólnych – są wiernym obrazem człowieka i regionu, nie są wytworem chwilowej mody, lecz esencją pracy umysłu i rąk. Wina Hansa i Andreasa mają niepowtarzalny charakter, na który składa się z jednej strony kunszt ludzki, a z drugiej wpływ krajobrazu północnego Burgenlandu. Utrwala się on w winach w naturalny i subtelny sposób.
Owa nadająca sens działaniu bliskość z naturą ewidentnie dała o sobie znać w ciągu ostatnich lat. Rodzina wspólnie zdecydowała, że oparta na solidnych fundamentach biologiczna uprawa winnicy zapewni trwałość ich dokonaniom. Od tej chwili podejście do wszechobecnej przyrody północnego Burgenlandu stało się jeszcze bardziej harmonijne. A partnerstwo jeszcze bardziej wyczuwalne, twierdzi Hans Gsellmann. Nic dziwnego, mówi Andreas – ʻJeżeli nawozi się winnice letnią herbatką rumiankową zamiast chemii, to tak jakby sprawiało się przyjacielowi przyjemnośćʼ. I któż ośmieli się zaprzeczyć?